Bp Czaja: Nie przedkadajmy wasnych dziaa ponad to, co z niebios

Biskup opolski Andrzej Czaja, przewodniczcy Komisji Nauki Wiary KEP

Jestemy u pocztku rozeznawania – rozmowa z przewodniczcym Komisji Nauki Wiary KEP o pentekostalizmie i pentekostalizacji.

Ks. Pawe Rytel-Andrianik (BP KEP): Ksidz biskup w jednej z konferencji nt. pentekostalizacji stwierdza: „To sytuacja, o której mówi Jezus w Ewangelii w obrazie kkolu posianego na dobrym polu. Std nie chodzi o pitnowanie, ale odsanianie tego, co chore, i o cierpliwe uzdrawianie; nazywanie schorze po imieniu, bez arbitralnego potpiania”. eby odróni kkol od pszenicy, prosz powiedzie, czym jest pentekostalizacja, jak j mona zdefiniowa?

Bp Andrzej Czaja: Aby zrozumie to bardzo zrónicowane zjawisko religijne, trzeba uwzgldni szerszy jego kontekst i genez. Stanowi je pentekostalizm – protestancki ruch religijny, który zrodzi si na pocztku XX wieku w Stanach Zjednoczonych, w nurcie ewangelikalnego protestantyzmu. Ruch ten przyznaje centralne miejsce wydarzeniu Pidziesitnicy, tajemnicy wylania Ducha witego na apostoów zgromadzonych w Jerozolimie; std nazwa: ruch zielonowitkowy. Mówi si o „chrzcie w Duchu”, „drugim chrzcie” i pocztku nowego ycia naznaczonego osobistym nawróceniem.


Zgodnie z zasadami chrzecijastwa ewangelikalnego - pentekostalizm przyznaje centralne miejsce Biblii, preferuje ofiarnicz interpretacj krzya, podkrela znaczenie osobistego nawrócenia. Znamionuje go akcentowanie skutecznoci Boego dziaania, objawionego w wiecie przez cuda, uzdrowienia, mówienie jzykami i proroctwa. Nade wszystko wartociuje dowiadczenie i emocje. Nieufny wobec racjonalnego podejcia do wiary, nie jest specjalnie zainteresowany refleksj teologiczn i nie dba o jej rozwój. Natomiast bliska mu jest perspektywa millenarystyczna. Mam na myli oczekiwanie rychego powrotu Chrystusa i przekonanie o bliskoci nadejcia koca wiata, które narzucaj potrzeb wiadectwa i silny prozelityzm.

Pentekostalizm nie jest zjednoczonym ani scentralizowanym ruchem. Charakteryzuje si wielk rónorodnoci i ogromn zdolnoci przystosowania si. 

Najczciej mówi si o trzech falach jego rozwoju (pierwsza – do mniej wicej poowy XX wieku, druga – lata 60.-70. XX wieku, trzecia – od lat 80. XX wieku), z których kada przyniosa powstanie wielu nowych wspólnot chrzecijaskich. Wspólnoty te wziy i dalej zapoyczaj elementy od tradycyjnych kultur i religii, dostosowuj je do siebie, swoich zaoe i potrzeb. Rozwijaj si na trzy sposoby: 

- jako ponadnarodowe mega-Kocioy, 

- jako swego rodzaju „Kocioy elektroniczne” (tzw. telewangelizm), 

- a take w formie mnóstwa maych wspólnot, niekiedy mieszczcych si w domach prywatnych.

Charakterystyczn cech rozwoju trzeciej fali ruchu zielonowitkowego, czyli wspóczesnego neopentekostalizmu, jest mocne wyeksponowanie roli osobistego charyzmatu kaznodziei, zaoyciela lub „przywódcy” wspólnoty. Wskutek tego bywa, e lider doprowadza do nadania wspólnocie schizmatyckiego ukierunkowania i „wyjcia z protestantyzmu”, kiedy jego sowo dominuje nad tekstem biblijnym. Tak doszo do powstania i rozwoju wspólnot, które odbiegaj od Ewangelii i jako takie nie mog by uznane za chrzecijaskie; s zagroeniem dla tosamoci wiernych poszczególnych Kocioów i wspólnot chrzecijaskich, take zielonowitkowych.

Czym zatem jest pentekostalizacja?

Dosownie pentekostalizacja oznacza uzielonowitkowienie chrzecijastwa, a przyjo si tym sowem wyraa dwojaki proces. Po pierwsze, proces cigego powstawania i szybkiego rozwoju w wiecie rónego rodzaju wspólnot neopentekostalnych, od których wielokro odegnuj si wspólnoty zielonowitkowe powstae w pierwszej poowie XX wieku. Mówi si ju dzi o liczbie co najmniej 600 milionów wyznawców Chrystusa w tej formie. yj przede wszystkim w Afryce, Korei Poudniowej, Chinach i Ameryce aciskiej. U nas niektóre z tego typu wspólnot s zgrupowane i przynale do oficjalnie zarejestrowanych zwizków wyznaniowych, takich jak: Koció Boy w Chrystusie, Zbór Stanowczych Chrzecijan czy Koció Chrzecijan Wiary Ewangelicznej.

Po drugie, przez pentekostalizacj rozumie si swego rodzaju „inwazj” i przenikanie zdeformowanego pentekostalizmu do tradycyjnych Kocioów chrzecijaskich. 

Mam na myli proces, którego skutkiem mog by i s róne formy deformacji tosamoci wiary czonków i wspólnot tyche Kocioów, zarówno w sferze jej wyznawania, jak i praktykowania, na poziomie liturgii, duchowoci, pobonoci.Nie chodzi tu zatem o platform spotkania ze wiatem chrzecijastwa ewangelikalno-pentekostalnego. Tego typu rzeczywistoci jest Globalne Forum Chrzecijaskie. Angauje si w nie Papieska Rada ds. Popierania Jednoci Chrzecijan, z zamiarem rozwoju dialogu z tym wiatem i podejmowania wspólnych inicjatyw w rónych sferach ycia, jak choby przeciwdziaanie rónorakiej biedzie ludzkiej w wiecie czy przeladowaniom chrzecijan. Tymczasem pentekostalizacja we wskazanym znaczeniu prowadzi do przeksztacania i zafaszowywania wyznaniowej tosamoci poszczególnych wiernych i wspólnot w tradycyjnych Kocioach chrzecijaskich. Jako taka stanowi due zagroenie dla zdrowia i dobrego funkcjonowania tyche Kocioów. 

U róda moe by prozelityzm niektórych rodowisk pseudo-chrzecijan neopentekostalnych, ale take brak solidnej formacji wiernych, nie wykluczajc pasterzy. Bywa bowiem tak, e w dobrej wierze, dla zdynamizowania ycia parafii czy wspólnoty i w odpowiedzi na potrzeby duchowe wiernych, dopuszcza si formy religijnoci nie do pogodzenia z nasz wyznaniow tosamoci.

Czy mógby ksidz biskup wskaza jakie konkretne objawy i przejawy pentekostalizacji w naszej rzeczywistoci Kocioa katolickiego w Polsce? Jak rozpozna obecno tego procesu poród nas?

– Mamy do czynienia z procesem, który jest bardzo trudny do uchwycenia i zdiagnozowania. Znamionuje go rozwój czego poredniego midzy pszenic a kkolem. Niepostrzeenie dochodzi do zmutowania tosamoci poszczególnych jednostek i konkretnych wspólnot w tradycyjnych Kocioach chrzecijaskich, a gorzkie tego owoce nie s nam jeszcze znane. Nie da si wic zastosowa zasady: „po owocach poznacie ich” i wyda jednoznacznej opinii. Zadanie nie jest atwe do wykonania nawet wówczas, gdy ju wida zy wpyw przenikania zmutowanych treci do naszych serc i wspólnot.

Jest kilka fenomenów, dziwnych zjawisk oraz zachowa wiernych, których przenikanie do naszych wspólnot i ycia Kocioa katolickiego w Polsce budzi coraz wikszy niepokój. Rzecz jasna nie wszystko jest wyrazem czy skutkiem procesu pentekostalizacji. Wiele trudnych nastpstw rodz kryzys wiary i szeroka fala laicyzacji, take inne jeszcze wielorakie i szybkie przemiany spoeczno-kulturowe.

Coraz bardziej niepokoj przeróne praktyki naboestw, a nawet Mszy witych z modlitw o uzdrowienie, tudzie z modlitw o uwolnienie od zego ducha, zych mocy, nawet w formie egzorcyzmowania, którego dokonuje si nieraz bez posiadania misji do tej posugi. Kongregacja Nauki Wiary wydaa w 2000 roku instrukcj na temat modlitwy o uzdrowienie pt. Ardens felicitatis desiderium, celem uporzdkowania sytuacji, ju wówczas nabrzmiaej w niektórych rodowiskach Kocioa katolickiego. Niestety, dokument jest sabo znany i cigle wielu prowadzcych naboestwa z modlitw o uzdrowienie postpuje po swojemu, wedug swego uznania, lekcewac gos Magisterium Kocioa. Szczególnie eksponuje si cudowne uzdrowienia. Ogasza si je bez weryfikacji ich prawdziwoci. Temu towarzyszy narracja, w której nietrudno doszuka si elementów psychomanipulacji. Owocem jest nade wszystko silne przeycie emocjonalne, które wie z dan wspólnot i dokonujcymi cudów, a niepostrzeenie deformuje wiar i obraz Boga w czowieku. Dochodzi do lekcewaenia parafialnej liturgii i rozwoju niedowiarstwa w skuteczno aski sakramentalnej. Trzeba dodawa szczególne modlitwy do Mszy w. czy do sakramentalnej formuy rozgrzeszenia, by byy lepsze owoce, a wskutek tego sakramentalia zyskuj na znaczeniu tak bardzo, e staj si waniejsze od sakramentów.

U podstaw, czy w tle tego typu dziaa wida niebezpieczn tendencj do „robienia” chrzecijastwa i sprowadzania go na poziom terapii, albo zaspokajania podstawowych ludzkich pragnie i potrzeb: zdrowia, szczcia, przebaczenia. Zasadniczym narzdziem s nasze mody i samozwacze dysponowanie boskimi zdolnociami. Wskutek tego eliminuje si coraz bardziej Boga i odniesienie do rzeczywistoci nadprzyrodzonej, a to oznacza wynaturzenie, które papie Franciszek okrela „duchowoci bez Boga”.

Tu i tam w zgromadzeniach modlitewnych pojawiaj si fenomeny i zachowania, których toksyczno (dla zdrowego rozwoju duchowego) nietrudno uchwyci na drodze zwykego uywania rozumu; weryfikuje je zdrowy rozsdek. Mam na myli zwaszcza tzw. Toronto Blessing, bogosawiestwo, które po raz pierwszy w 1994 roku stao si udziaem maej wspólnoty zielonowitkowej w Toronto i które uznano za nowe wylanie Ducha witego. U nas pojawia si zazwyczaj w zgromadzeniach, którym przewodz zapraszani pastorzy, misjonarze wspólnot neopentekostalnych. Na stronie Zwiedzeni.pl mona przeczyta o ich poczynaniach. Ludzie padaj, mówi jzykami, wpadaj w euforyczne stany miechu, paczu, drenia ciaa, omdlewaj, wykonuj nietypowe ruchy i wydaj rónego rodzaju dwiki, w tym odgosy zwierzce.

Rozumiem, e Komisja Nauki Wiary KEP przygotuje i wyda jakie orzeczenia czy opinie teologiczne, jak wczeniej na temat tzw. spowiedzi furtkowej czy grzechu pokoleniowego i uzdrowienia midzypokoleniowego.

– Jestemy u pocztku rozeznawania tego bardzo zoonego zjawiska religijnego, jakim jest przenikanie do naszego Kocioa, do niektórych naszych wspólnot i rodowisk, dziwnych zachowa, postaw, obrzdów, take nauczania, które s obce naszej duchowoci i destrukcyjne dla tosamoci naszej wiary. Potrzeba rzetelnego rozeznania wszystkiego, take przyczyn szybkiego rozwoju tego procesu, wypracowania kryteriów oceny, solidnych diagnoz i opinii, aby z cierpliwoci i skutecznie naprawi powstae szkody, uporzdkowa i rozwin rzeteln formacj duchow, wskaza drogi waciwego rozwoju konkretnych wspólnot. Chc przy tym bardzo mocno podkreli, e nie zamierzamy nikogo pitnowa ani stygmatyzowa.

A co ksidz biskup ju teraz, na obecnym etapie diagnozowania pentekostalizacji, chciaby powiedzie naszym wiernym i duszpasterzom?

– Najpierw bardzo prosz, by mie oczy szeroko otwarte, serce wraliwe, ale nie podejrzliwe. Myl przewodni niech nam bd sowa Pana Jezusa: „uwaajcie, czuwajcie”, które bynajmniej nie s wyzwaniem do rugowania, czy likwidowania wszystkiego, co nowe i nieznane. Gdy we wspólnocie pojawiaj si sowa, postawy, zachowania, które rodz obawy, niepokój w sercu, powinien o tym wiedzie pasterz. Gdy trudniej rozezna i zaradzi jakiej biedzie, dobrze jest zwróci si do kompetentnego autorytetu. Stara zasada mówi, e w sytuacji pojawienia si wtpliwoci nie powinnimy dziaa.

Nie wolno lekceway ani gosu pasterza, gdy zgasza zastrzeenia, ani nauczania Urzdu Nauczycielskiego Kocioa. Szczególnie zalecam, zwaszcza pasterzom i liderom grup i wspólnot, zapoznanie si z dwoma dokumentami Kongregacji Nauki Wiary: ze wspomnian ju instrukcj z 2000 roku na temat modlitwy o uzdrowienie pt. Ardens felicitatis desiderium oraz z listem Iuvenescit Ecclesia, na temat relacji midzy darami hierarchicznymi a charyzmatycznymi dla ycia i misji Kocioa. Ten drugi, z 2016 roku, powsta w trosce o owocny i uporzdkowany udzia nowych zrzesze eklezjalnych w komunii i misji Kocioa. Kongregacja mówi wyranie, e stanowi cenny wkad w odnow ycia i misyjnego zaangaowania Kocioa i dlatego tym bardziej powinnimy si troszczy o ich zdrowe funkcjonowanie, którego podstaw jest przynaleenie wspólnoty do Kocioa lokalnego, posuszestwo pasterzom oraz misyjna otwarto.

Pierwszorzdna jest w tym dziele rola pasterzy - opiekunów poszczególnych wspólnot i grup kocielnych, nie tylko charyzmatycznych. Przede wszystkim pasterz nie moe zaniedbywa odpowiedzialnego bycia w powierzonej mu wspólnocie, czyli towarzyszenia jej, formowania czonków i rozeznawania tego wszystkiego, co skada si na jej ycie i funkcjonowanie oraz ewangelizacyjn aktywno. Braki w formacji duchowej stanowi pierwsz przyczyn wielu deformacji wiary na poziomie duchowoci, pobonoci i wiadectwa.

Wszyscy musimy uwaa na wieloraki i nieraz bardzo zgubny wpyw dzisiejszej kultury, obcej chrzecijastwu. Papie Franciszek przestrzega nas zwaszcza przed rozwojem duchowej wiatowoci w naszym yciu, która prowadzi do pielgnowania dobrego samopoczucia i rozwoju duchowoci bez Chrystusa. Bardzo niebezpieczne jest te absolutyzowanie prywatnych objawie i mieszanie doczesnego porzdku z eschatycznym. Jezus nie obieca nam atwego ycia na ziemi, wrcz zapowiada przeladowania. Natomiast obieca niebo. Bogosawiestwa Boego nie wimy wic z ziemskim bogactwem czy zdrowiem, z doczesnym szczciem.

Nie przedkadajmy te wasnych dziaa i pomysów duszpasterskich ponad to, co jest nam wprost dane z niebios. Mam na myli sakramenty wite. W adnym rodowisku Kocioa katolickiego nie mona si godzi ani na lekcewaenie czy deprecjonowanie ycia sakramentalnego, ani na rozwój niedowiarstwa w kwestii skutecznoci aski sakramentalnej. Gdy chcemy by bardziej jeszcze napenieni Duchem witym, pamitajmy, e Eucharystia jako misterium uobecnienia Chrystusowej Paschy i Pidziesitnicy, stwarza najlepsz moliwo cigego napeniania si Duchem witym. W adhortacji Ecclesia de Eucharistia (nr 17) w. Jan Pawe II przypomina, e w Komunii w. Pan Jezus daje nam swoje Ciao, Krew i Ducha. Podobnie w innych sakramentach Duch wity jest nam dany i sam si udziela. Nie ma bardziej zobiektywizowanej i skutecznej formy przyjmowania Ducha witego. Naszym wielkim zadaniem – mam na myli kapanów – jest podnoszenie jakoci celebrowania witych sakramentów, aby w ten sposób pomóc wiernym otworzy si i czerpa z Boych tajemnic.

I jeszcze jedna, zasadnicza uwaga. Nie wimy zagroenia pentekostalizacji wycznie ze rodowiskiem Odnowy Charyzmatycznej. Nie mona te podejrzewa kadej wspólnoty z tego rodowiska o jaki rodzaj deformacji i postulowa, czy domaga si zastosowania wobec nich jakich nadzwyczajnych rodków ostronoci. Przed nami trudne zadanie wypracowania jasnych kryteriów weryfikacji chrzecijaskiej tosamoci w rónych rodowiskach i wspólnotach Kocioa w Polsce. Bardzo wic prosz wszystkich kompetentnych w sprawie o otwarty dialog i wspóprac.

Go Niedzielny, nr 11/2018


Wszystkie aktualnoci





wykonanie: blackgoose.pl © Parafia Wysoka 2006-2012