WIELCY na Opolszczyźnie

Ks. Bp Andrzej CZAJA, p. Rajmund ADAMIETZ, p. Henryk GALWAS

Kryształowy Laur Umiejętności i Kompetencji odebrał Rajmund Adamietz, prezes spółki Adamietz ze Strzelec Opolskich. Nagrodę specjalną, Opolskiego Orła Księcia Jana Dobrego, przyznano prof. biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai. Natomiast Henrykowi Galwasowi, prezesowi Opolskiej Izby Gospodarczej, gospodarzowi “Laurów”, wręczono tytuł Honorowego Obywatela Miasta Opola. 

Podczas gali XX Laurów Umiejętności i Kompetencji rozdano również 5 “Laurów” platynowych, 10 złotych oraz 33 srebrne. Nagrody trafiły do ludzi nauki, kultury, biznesu, społeczników i polityków.

– Ten wieczór poświęciliśmy ludziom, którzy swoją pasję poświęcili dla naszego cudownego województwa. Dają przykład wzajemnego szacunku, uznania i wdzięczności – mówił marszałek województwa Andrzej Buła.

– Trzydzieści lat sukcesów Polski wydaje się anonimowe, ale to nasi laureaci tworzą te wspaniałe warunki, w których przychodzi nam żyć. Są wyjątkowi w przedsiębiorczości, samorządności i innych działaniach – dodał prezydent Arkadiusz Wiśniewski.

Kryształowy Laur Umiejętności i Kompetencji za rok 2019 odebrał Rajmund Adamietz, twórca spółki Adamietz, która specjalizuje się w obsłudze inwestycji budowlanych jako generalny wykonawca. Buduje m.in. hale stalowe, fabryki.


Adamietz: Bóg, rodzina i słowo

– Pierwsze pieniądze zarobiłem w Niemczech, później budowałem dom, a w 1997 roku otworzyłem firmę, w której dziś pracuje 300 osób. Zawsze chciałem być na Śląsku, to moja ziemia i nigdy stąd nie wyjadę – mówił Rajmund Adamietz.

– Gdy zgłasza się do nas inwestor, to my projektujemy, budujemy, oddajemy wszystko pod klucz do użytku z wszystkimi pozwoleniami. Większość tych elementów też sami produkujemy, tu na miejscu. Tego wszystkiego nie udałoby mi się zrobić, gdybym nie miał dobrych ludzi. Dobrzy ludzie, to dobra firma.

Na liście swoich życiowych priorytetów prezes Adamietz wymienił Boga, rodzinę, żonę, dzieci i… słowo.

– Chciałbym żeby w biznesie wróciły te czasy, że “tak” znaczy “tak”, a “nie” to “nie”. Kiedyś to była świętość. Dziś nie każdy inwestor tej świętości przestrzega – mówił.

Specjalną nagrodę, Opolskiego Orła Księcia Jana Dobrego, przyznano biskupowi opolskiemu – Andrzejowi Czai.

Biskup co był “siekiera”

– Studenci KUL-u, z którymi prowadził zajęcia, mówili o nim “siekiera”. Wielu księży podkreśla, że jest niezwykle wymagający. A z publikacji wiemy, że jest szczery, zwłaszcza gdy dyskutuje o Kościele. A on sam lubi o sobie mówić, że jest odważny, w nawiązaniu do swojego imienia. Andrzej znaczy bowiem po grecku “odważny”, “mężny” – mówiła w laudacji prof. Anna Pobóg-Lenartowicz, historyk z Uniwersytetu Opolskiego.

Przypomniała, że prof. biskup Andrzej Czaja, to tytan pracy. Opublikował osiem książek, wiele artykułów naukowych, wyświęcił 102 kapłanów.

Szczególne wyróżnienie otrzymał Henryk Galwas, prezes Opolskiej Izby Gospodarczej, gospodarz imprezy. Prezydent i przewodniczący Rady Miasta Opola przyznali mu zaszczytny tytuł Honorowego Obywatela Miasta Opola.

– Pan prezes robi wiele dobrego dla Opola w trudnej dziedzinie. Trochę jak Syzyf. Przedsiębiorczość, jej wspieranie nie są niestety fantastycznie przyjmowane w Polsce – zaznaczył prezydent Wiśniewski.

Galwas: Pamiętam w Opolu PGR i pszenicę

– Przeszło 20 lat temu, pan Henryk zdecydował się na tę syzyfową pracę: jednoczenie opolskich przedsiębiorców, walczenie o ich prawa, podmiotowość, wspieranie odważnych inicjatyw. Pan prezes Galwas doskonale pamięta pustą strefę ekonomiczną w Opolu. To autor wielu ważnych inwestycji. Gdyby nie on, dziś Opole nie byłoby miastem tak wyjątkowym – dodał.

– Zaczęliśmy od Musioła. Od 56 lat pracuję tu, w Opolu. Faktycznie dobrze pamiętam, jak dawniej wyglądała północna część miasta. Tam był PGR i pszenica – wspominał Henryk Galwas.

Galerię zdjęć oraz inne informacje można znaleźć na stronach internetowych Gościa Niedzielnego i innych lokalnych czasopism ( wyszukiwarka internetowa )


Wszystkie aktualności





wykonanie: blackgoose.pl © Parafia Wysoka 2006-2019