Jego Gwiazda... kazanie 6.01.2013...

„Ujrzeliśmy JEGO GWIAZDE na wschodzie i przybyliśmy oddać MU pokłon... „ Mędrcy ze Wschodu, to rzeczywiście szczęściarze... bowiem, nie wielu ludzi, znajduje taka Gwiazdę w życiu... , która prowadzi do Boga... Jakoś tak czasem to trwa, by ta jedyna JEGO GWIAZDE odnaleźć w sobie , na swej drodze, we własnym życiu... Mędrcy ze Wschodu... otrzymali ten właśnie dar... rozpoznali swa drogę życia... Byli pewni, ze to właśnie ta GWIAZDA TO JEGO GWIAZDA, ta która prowadzi do życia... do Boga... do Betlejem Miłości...

„A oto Gwiazda , która widzieli na Wschodzie , szla przed nimi, az przyszła i zatrzymała się nad miejscem , gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli Gwiazdę, bardzo się rozradowali..

Gwiazda ... świeci, prowadzi, wskazuje drogę... Jest takim ukrytym symbolem Boga... takim znakiem nieba, taka wskazówką drogi, gdzie Boga można odnaleźć, jeśli to staje się pragnieniem człowieka... Warto się czasem zastanowić, czy mam taka właśnie GWIAZDE W ZYCIU..., która zbliża mnie do Boga.., która wskazuje drogę... taka jedyna i niepowtarzalna... , która wskazuje drogę pośród moich ciemności życia... czy mam taka Gwiazdę, która pokazuje mi, gdzie jest Bóg... nawet wtedy, kiedy GO nie widzę... w tak rożnych wędrówkach mego życia... , które w sumie i tak prowadza do Boga... Mędrcy ze Wschodu... mieli to szczęście... bo widzieli taka właśnie Gwiazdę... której mi dziś brak... Dlatego może to oni przeżyli tak szczególnie te dni Bożego Narodzenia... to z powodu Gwiazdy... a mnie już dziś wszystko trudniej zrozumieć... Gdzie jest tak naprawdę moja GWIAZDA..., która jest JEGO GWIAZDA...

Ludzie w Afryce mówią, ze każdy ma swoja jedyna gwiazdę..., i aby ja odnaleźć, trzeba zrobić wszystko..., przede wszystkim trzeba chcieć z wszystkich sil... by ja moc zobaczyć, i podążać jej wskazanym szlakiem..., bo ponoć to jest droga, która nazywa się ZYCIEM... Każdy ma swoja jedyna gwiazdę... i sztuka życia polega na tym, by ja odnaleźć... a potem jest łatwiej... trzeba tylko bacznie obserwować szlak... i wiernie każdego dnia podążać... każdy za swoja jedyna... GWIAZDA...

Nelson Mandela w swoich więziennych notatkach napisał, ze jego wielka MILOSC do Afryki... a z tym związane ciągle przebaczanie, pokora wobec życia i człowieka... były jakby gwiazda prowadząca go wśród ciemności wiezienia... Gwiazda która wskazywała drogę, by iść... czasem wbrew nadziei... Może właśnie ta gwiazda sprawiła, ze stal się PREZYDENTEM I CZLOWIEKIEM, którego ani Afryka, ani świat nigdy nie zapomni...

Brenda Fassie... jedna z najbardziej znanych i kochanych piosenkarek Płd. Afryki, powiedziała kiedyś, ze śpiewanie i taniec jest dla niej życiem... W ciemnościach dnia codziennego, śpiew i muzyka staja się GWIAZDA... prowadząca przez wszystkie trudności. Sama kiedyś napisała „ dziennie szukam swojej GWIAZDY... by iść dalej...” Pewnego dnia zabrakło jej sil, by ja na nowo odnaleźć... zagubiła sie... bez niej... i połknęła zbyt wiele tabletek, i odeszła... A świat Afryki dalej słucha jej muzyki, naśladuje tance, słucha slow kobiety, która poszła za swoja GWIAZDA... zostawiając wszystko.

Pamiętam, kiedyś w Angoli spotkałam żołnierza, który większość swego życia spędził na wojnie. Był bardzo wychudzony... slaby i Potrzebowa Jasik lekarstw jak go spotkałam. Żal mi go było bardzo... zapytałam go „ dlaczego tak żyjesz? Ciągle samotnie, krocząc przez Zycie... zabijasz innych... niszczysz własne zdrowie i Zycie..., dlaczego? „ Popatrzył ... i powiedział... uwierzyłem kiedyś w WOLNOSC... kraju, rodziny, moja własna... i poszlem za nią... Uwierzyłem w iluzje... , która zabrała mi Zycie... To nie ta Gwiazda... a ty dlaczego tak żyjesz? nagle zapytał...” Nie zastanawiałam się długo...” ponieważ... w Afryce ludzie mówią, ze każdy ma swoja GWIAZDE... wskazującą drogę... i ja poszłam za nią... szukając każdego dnia na nowo SENSU I MILOSCI...”

Tęsknota... za tym właśnie sensem... GWIAZDA... czasem az boli...

Naszej sąsiadce zmarł ojciec przez święta. Bardzo to przeżyła. Przygotowanie do pogrzebu trwa cały tydzień. Ludzie schodzą się każdego dnia wieczorem przez 7 dni, by śpiewać razem i modlić się za dusze staruszka. W każdą sobotę wcześnie rano sa tutaj pogrzeby. Nasza sąsiadka każdego dnia późnymi wieczorami, chce być sama. Mówi, ze kiedy patrzy w te migocące gwiazdy, czuje obecność ojca... którego duch jest wciąż przy niej. Wczoraj na wieczornej modlitwie powiedziała:” Mój ojciec był dla mnie jak Gwiazda... wskazująca mi drogę, jak iść w życiu, by nie utracić kierunku... uczył mnie zasad życia, miłości i naszej tradycji. Wychowałam sama czterech synów... i chciałabym im wskazywać te sama drogę życia, jaka nauczył mnie mój Ojciec. Dlatego patrząc w gwiazdy, czuje jego obecność... która teraz po cichu mówi dalej, jak żyć... nawet pośród ciemności mego cierpienia i smutku. On odszedł... ale pozostawił Gwiazdę w moim sercu. Wiem, jak żyć...” Po chwili ciszy, wszyscy zaczęli śpiewać: „Pokaz mi PANIE moja DROGE, której Gwiazda Ty jesteś w ciemnościach szukania”.

W Afryce ludzie mówią, ze każdy ma taka swoja GWIAZDE... która wyznacza drogę każdego dnia na nowo, pośród bezdroży pustyni, czy ciemności wieczorów życia. Jej jasność nadaje sens wszystkiemu i sprawia, ze odnajdujemy Boga... na nowo w naszym poszukiwaniu, czasem właśnie tak samo jak Mędrcy ze Wschodu ... idąc wiernie za tym wewnętrznym głosem, każdego dnia, nie przejmując się Herodami naszej codzienności... W Afryce ludzie mówią... ze WIERNOSC, jest największym sukcesem ludzkich wędrówek... nie ma innego! Nasza sąsiadka, Mędrcy ze Wschodu i wielu innych Wędrowców , to BLOGOSLAWIENI... bo mieli ODWAGE I MILOSC, by iść za jedyna GWIAZDA... wiernie i codziennie... i odnaleźli Boga, w niespodziewanym miejscu swego życia.

W święto Mędrców ze wschodu... życzę Tobie i sobie samej, byśmy mogli się dziś ucieszyć tym samym szczęściem... odnaleźliśmy nasza jedyna GWIAZDE... która jest JEGO I MOJA... , która prowadzi mnie jak PASTERZ pośród moich burz życiowych... Gwiazdę, która jest moim przeznaczeniem... w wędrówce życia , bo jak mówią ludzie w Afryce... każdy człowiek musi mieć swoja własną Gwiazdę, by żyć... i kochać, i nie poddawać się... nigdy... bo Gwiazda drogę rozjaśnia...



wykonanie: blackgoose.pl © Parafia Wysoka 2006-2019